Olszynka/Walddorf – Rote Brücke – od przedsiębiorstwa von Dührena do Hansy


Rote Brücke – od przedsiębiorstwa von Dührena do Hansy


Część III. Rote Brücke zaczyna żyć własnym życiem

Na Klapperwiese zaczęło się coś zmieniać. Droga, która przez lata służyła przede wszystkim komunikacji i transportowi, sama zaczęła przyciągać ludzi, którzy chcieli tutaj pracować i prowadzić interesy. Położenie tego miejsca miało swoje znaczenie. Bliskość Motławy, drogi prowadzące do miasta oraz możliwość transportu ciężkich materiałów tworzyły warunki, w których mogły powstawać coraz większe przedsiębiorstwa. Początkowo nie były to jeszcze wielkie zakłady przemysłowe. Obok domów mieszkalnych znajdowały się warsztaty, składy i niewielkie przedsiębiorstwa. Z czasem jednak działalność gospodarcza zaczęła coraz wyraźniej zmieniać charakter tego miejsca. Szczególne znaczenie miało drewno. Nie było ono tylko jednym z wielu towarów przewożonych w kierunku Gdańska. Było materiałem potrzebnym w budownictwie, stolarstwie i wielu innych dziedzinach życia miasta. Trzeba je było sprowadzić, składować, przygotować i obrobić. Nic więc dziwnego, że właśnie tutaj zaczęły pojawiać się przedsiębiorstwa związane z drewnem. Jednym z najważniejszych miejsc stała się Rote Brücke.

Zanim pojawił się przemysł

Najstarsze zachowane zapisy pozwalają nam zobaczyć Rote Brücke jeszcze w czasach, kiedy nie była ona miejscem dużych zakładów. Pojawiają się tutaj kupcy, właściciele nieruchomości i rzemieślnicy. Z czasem coraz częściej spotykamy ludzi związanych z drewnem. W 1886 roku przy jednej z posesji pojawia się Weiß, Holzhandler – handlarz drewnem. W tym samym miejscu odnotowano działalność określoną jako Holzschneide, Lagerplatz, a później pojawia się tam mistrz ciesielski Treder. To niewielkie zapisy, ale mówią nam coś ważnego. Zanim Rote Brücke stała się miejscem większego przedsiębiorstwa przemysłowego, zaczęła się tutaj tworzyć cała gospodarcza otoczka związana z drewnem. Handel, składowanie, cięcie i wykorzystanie drewna zaczęły łączyć się w jednym miejscu. I właśnie na tym tle pojawia się człowiek, którego nazwisko przez dziesięciolecia będzie związane z Rote Brücke.



Max von Dühren

Przedsiębiorstwo von Dührena było już czymś znacznie większym niż zwykły warsztat. W źródłach występuje jako: Holzhandlung, Dampfschneidemühle und Hobelwerk – handel drewnem, parowy tartak i zakład strugarski. Adres jest szczególnie ważny: Rote Brücke 6–7. Nie był to więc przypadkowy zakład położony gdzieś na obrzeżach. Znajdował się dokładnie w przestrzeni, którą poznaliśmy już w poprzednich częściach naszej opowieści – przy dawnej drodze, w pobliżu przepraw i terenów związanych z Klapperwiese. Dühren nie ograniczał się do sprzedaży drewna. Jego przedsiębiorstwo obejmowało kolejne etapy jego przygotowania. Drewno było sprowadzane, składowane, cięte i obrabiane, a następnie sprzedawane jako materiał potrzebny w budownictwie i rzemiośle. W ofercie znajdowały się między innymi belki, drewno konstrukcyjne, deski, listwy oraz materiały stolarskie i podłogowe. To właśnie tutaj zaczynamy dostrzegać prawdziwą przemianę Rote Brücke. Miejsce, które wcześniej żyło przede wszystkim dzięki drodze, zaczęło żyć również dzięki pracy.




Przedsiębiorstwo, które zostało na długo.

Działalność von Dührena nie była krótkim epizodem. Firma została wpisana do rejestru handlowego już w 1864 roku, a księgi adresowe pokazują obecność Dührena przy Rote Brücke 6–7 w kolejnych dziesięcioleciach. Występuje tam w latach 1896, 1902 i 1907, a następnie aż do 1921 roku. Ta ciągłość jest dla nas ważniejsza niż pojedyncza data. Pokazuje bowiem, że działalność związana z nazwiskiem von Dühren była przez długi czas częścią krajobrazu Rote Brücke. Dlatego kiedy później pojawi się tutaj Hansa, nie będzie to początek historii przemysłu drzewnego tego miejsca. Hansa przyjdzie po Dührenie. Rote Brücke nie należała tylko do jednego przedsiębiorstwa.Von Dühren był najważniejszą postacią tej przemiany, ale Rote Brücke nie była wyłącznie jego światem. W jej sąsiedztwie działali inni przedsiębiorcy. Pojawiają się ludzie związani z transportem, budownictwem i handlem. Wśród nich był między innymi Raecke, którego działalność transportowa dobrze uzupełniała obraz miejsca, gdzie handel i przemysł potrzebowały sprawnego przewozu towarów. Byli również rzemieślnicy i budowniczowie. W ten sposób na niewielkim obszarze spotykali się ludzie wykonujący różne, ale wzajemnie potrzebne zawody. Ktoś sprowadzał drewno. Ktoś je składował. Ktoś je obrabiał. Ktoś inny przewoził. Jeszcze ktoś wykorzystywał je później w budownictwie.




Rote Brücke zaczynała żyć rytmem pracy.

Obok działalności prywatnych przedsiębiorców pojawiały się tutaj również elementy miejskiej infrastruktury. W 1911 roku przy numerach 1–2 odnotowano Kommune Danzig – städtische Pumpenstation, czyli miejską stację pomp. To kolejny szczegół, który dobrze pasuje do obrazu tego miejsca. Woda, która wcześniej decydowała o przebiegu dróg i konieczności budowy mostów, nadal pozostawała ważnym elementem życia Rote Brücke. Teraz jednak była częścią miejskiej infrastruktury. Zmieniała się więc nie tylko działalność gospodarcza. Zmieniało się całe otoczenie. Po dziesięcioleciach działalności związanej z von Dührenem na posesji Rote Brücke 6–7 pojawia się nowe przedsiębiorstwo: Hansa-Sägewerke A.-G. Był to ważny moment. Nie tylko dlatego, że pojawiła się firma o większych możliwościach organizacyjnych i finansowych. Zmieniła się również forma przedsiębiorstwa. Von Dühren działał jako przedsiębiorca związany ze swoim nazwiskiem. Hansa była natomiast Aktiengesellschaft – spółką akcyjną. Była to więc kolejna faza rozwoju działalności przemysłowej. Nie powinniśmy jednak traktować jej jako początku historii tego miejsca. Przeciwnie – Hansa pojawiła się na terenie, na którym przemysł drzewny miał już swoją wcześniejszą, wieloletnią historię. Jej obecność była znacząca, ale stosunkowo krótka w porównaniu z długim okresem związanym z von Dührenem. I właśnie dlatego w naszej historii Hansa powinna być kolejnym rozdziałem, a nie całą opowieścią. Za nazwą Hansa byli ludzie. Spółka akcyjna miała jednak jedną cechę, która odróżniała ją od wcześniejszego przedsiębiorstwa. Za nazwą firmy stało już nie tylko jedno nazwisko właściciela, lecz większa organizacja. W 1924 roku przy Rote Brücke 6/7 znajdujemy wpis: Luksenberg, M., Direkt. Moses Luksenberg był więc związany z kierownictwem przedsiębiorstwa. To krótki zapis w księdze adresowej, ale za nim kryje się człowiek. Dzięki takim właśnie wpisom anonimowa nazwa przedsiębiorstwa zaczyna nabierać ludzkiego wymiaru. Hansa miała swoją strukturę, swoich ludzi i swoje kierownictwo. Ale miała również coś jeszcze. Miejsce, do którego przyszła po wcześniejszym przedsiębiorstwie. Nazwisko von Dühren nie znika Historia robi się jeszcze ciekawsza w latach trzydziestych. Przy Rote Brücke pojawiają się ponownie nazwiska Karl von Dühren i Hans von Dühren. W 1931 roku przy numerze 4 występuje Karl von Dühren przy określeniu Holzhandlung u. Hobelwerk, a w 1934 roku Hans von Dühren, Kfm. Czy byli oni spadkobiercami naszego Dührena? Czy działalność była kontynuowana przez rodzinę? Tego na obecnym etapie nie możemy stwierdzić z pewnością. Nie powinniśmy więc robić z tego faktu czegoś, czego źródła jeszcze nie potwierdzają, ale nie możemy również przejść obok niego obojętnie. Nazwisko von Dühren nadal pojawia się w tej przestrzeni. To wystarczy, aby zostawić tę historię otwartą. Być może dalsze poszukiwania pozwolą kiedyś odpowiedzieć na pytanie, czy pomiędzy Maxem, Karlem i Hansem von Dühren istniało pokrewieństwo i czy działalność przedsiębiorstwa była przez nich kontynuowana.




Od drogi do przemysłu

Kiedy spojrzymy teraz na Rote Brücke z perspektywy kilkudziesięciu lat, widzimy coś znacznie ważniejszego niż kolejne nazwiska zapisane w księgach. Widzimy przemianę miejsca. Najpierw była droga i przeprawy. Potem pojawili się kupcy i rzemieślnicy. Następnie handel drewnem, składy i jego obróbka. Później przedsiębiorstwo Maxa von Dührena z parowym tartakiem i zakładem strugarskim. A jeszcze później Hansa-Sägewerke A.-G., reprezentująca inny sposób organizacji przedsiębiorstwa. Nie stało się to nagle. Rote Brücke zmieniała się stopniowo, razem z ludźmi, którzy tutaj pracowali i prowadzili swoje interesy. Dlatego historia tego miejsca nie jest historią jednego zakładu. Jest historią procesu, w którym dawna droga prowadząca przez tereny związane z Klapperwiese zaczęła stawać się przestrzenią pracy i przemysłu. A za każdym przedsiębiorstwem pozostawali ludzie. Ich nazwiska odnajdujemy w księgach adresowych. Ich firmy w rejestrach. Ich działalność w ogłoszeniach i gazetach. Czasami pozostaje po nich tylko jedno krótkie zdanie. Ale kiedy zestawimy te zdania ze sobą, zaczynamy widzieć miejsce, które już nie jest pustą nazwą na starej mapie. Rote Brücke zaczyna żyć.